Archive for maj, 2008

zero cukru = zero smaku?

środa, maj 14th, 2008

Jak co jakiś czas robiłem dziś zakupy w jednym z pobliskich marketów zauważyłem promocje nowe o “super” smaku coca-cole zero! (zero oznacza zero cukru). Cena była rozsądna a że dzień gorący to przyda się jakiś czyścik żołądka. Pierwsze uczucie jakieś nijakie. Postanowiłem schłodzić…kiedy temperatura była odpowiednia wlałem sowitą porcję…i co? I to, że nito cola [...]

Nie jedz przed komputerem..

środa, maj 14th, 2008

Po wczorajszych wydarzeniach napewno nie będę jeść więcej jogurtu przed klawiaturą. A co się takiego stało? Jak zwykle coś kodowałem w pracy, spokojnie popijając jogurt oczywiści on stał między rękoma a klawiaturą. W momencie kiedy chciałem użyć jakiegoś skrótu klawiszowego, niestety potrąciłem kubek ;/ Na szczęście nic się nie stało ale 20 minut czyszczenia klawiatury [...]

Jak mogłeś?

sobota, maj 10th, 2008

Kiedy usłyszałem, że jedno opowiadanie to wyciskacz łez to nie wierzyłem. Pod koniec czytania zacząłem rozumieć dlaczego tak mówią inni. Jak mogłeś? Może nie będę pisać recenzji czy streszczenia tego tekstu ale zacząłem rozumieć bardziej dlaczego jak teraz siedze trzymając lapka na kolanach czuję w stopach małego, ciepłego futrzaka…

Firmy rodzinne

sobota, maj 10th, 2008

Hmm…można powiedzieć, że doświadczenie na rynku pracy już mam nie najmniejsze. Można też powiedzieć, że z niejednego pieca chleb jadłem. Niestety muszę stwierdzić, że najgorzej pracuje się w firmach tzw. “rodzinnych”. Dlaczego? Z dwóch podstawowych powodów: wieczne problemy z płatnościami i ogromne problemy ze zdecydowaniem jak wymarzony produkt powienien wyglądać czy działać ;/ Grr..aż ciarki [...]

Pain is temporary, glory is forever…