chyba jeszcze jeden…
Po powrocie z rodzinnego miasta jakim jest Nowogard i brakiem dostępu do jakiegoś bardziej poważnego internetu postanowiłem coś napisać. Można powiedzieć, że postanowiłem wyrazić swoją radość tym, że do ślubu coraz to bliżej a została mi tylko jeden egzamin…chyba..a chyba to dlatego, że oczekuję wyników z metod numerycznych. Ale jestem dobrej myśli i sądzę, że uda mi się to zaliczyć :). Optymizm jest najważniejszy!
We wtorek ostatni egzamin a dokładniej poprawka ;] więc będzie więcej czasu na pracę i dla siebie (czyt. na własne, prywatne sprawy). Plan spraw jest dość pełny a dokładniej do końca miesiąca czeka mnie przygotowanie i wdrożenie sklepu internetowego, wdrożenie w energetyce Szczecin pewnego modułu i chciałbym zacząć tworzyć swój projekt o którym już wcześniej trochę myślałem. Wracając do spraw mniej takich “zawodowych” to oczywiście muszę uporządkować swoje sprawy, zacząć dbać o siebie i małe porządki też się przydarza
Oczywiście nie zapominam o swoim blogu i sprawieniu, żeby stał się to rzeczywiście fotoblog. Ale może to bardziej stanie się w okolicach marca kiedy to zakupie obiektyw bo aktualnie nie mam żadnego dedykowanego sprawnego szkła do swojego D70
cóż…jakoś da się to przetrzymać.
Powracając do spraw wesela: fotograf opłacony więc pamiątka foto jakaś będzie :P. Wódka przyjechała całkiem spora ilość. Smak - przetestowany a co najważniejsze bez kaca! Nie ma to jak wódka na zamówienie
Także poziom zadowolenia Asi i mój uważam za optymalny, kulminacja pewnie będzie 23 sierpnia :).
