Array
(
[0] => Array
(
[0] => Jak co jakiś czas robiłem dziś zakupy w jednym z pobliskich marketów zauważyłem promocje nowe o "super" smaku coca-cole zero! (zero oznacza zero cukru). Cena była rozsądna a że dzień gorący to przyda się jakiś czyścik żołądka. Pierwsze uczucie jakieś nijakie. Postanowiłem schłodzić...kiedy temperatura była odpowiednia wlałem sowitą porcję...i co? I to, że nito cola ni to tania woda gazowana takie nijakie. Po wcześniejszych doświadczeniach smaku w rożnymi Pepsi MAX, ligtami i innymi stwierdzam ze coca-cola zero to naprawdę zero. Lepiej kupić sok o smaku coli do rozpuszczania w wodzie i mieć całkiem przyzwoity produkt. Ale z drugiej strony...nowa strategia firmy na produkt bez cukru który jest "dietetyczny" i "zdrowy" taki aktualny trend w żywieniu.
[1] =>
[2] => Jak co jakiś czas robiłem dziś zakupy w jednym z pobliskich marketów zauważyłem promocje nowe o "super" smaku coca-cole zero! (zero oznacza zero cukru). Cena była rozsądna a że dzień gorący to przyda się jakiś czyścik żołądka. Pierwsze uczucie jakieś nijakie. Postanowiłem schłodzić...kiedy temperatura była odpowiednia wlałem sowitą porcję...i co? I to, że nito cola ni to tania woda gazowana takie nijakie. Po wcześniejszych doświadczeniach smaku w rożnymi Pepsi MAX, ligtami i innymi stwierdzam ze coca-cola zero to naprawdę zero. Lepiej kupić sok o smaku coli do rozpuszczania w wodzie i mieć całkiem przyzwoity produkt. Ale z drugiej strony...nowa strategia firmy na produkt bez cukru który jest "dietetyczny" i "zdrowy" taki aktualny trend w żywieniu.
)
[1] => Array
(
[0] =>
[1] =>
[2] =>
)
[2] => Array
(
[0] =>
[1] =>
[2] =>
)
)