GIS’owa/SIP’owa sobota…
Wstałem dość późno bo jakoś przed 10…spacer z Emi, szybkie zakupy, śniadanie i SIP (Systemy Informacji Przestrzennej) niektórzy nazywają to GIS’em (Geographic Informatic System) materiałów jest dużo i nudno ;] Jak to się mówi same betony które później się nie przydadzą.W przerwach między nauką a spacerami zacząłem “dostrajać” swoją stronę. Poprawiłem kodowanie bazy w galerii z Latin-1 Swedish na UTF-8. Przy okazji trochę pobawiłem się w SQL praktyczny. Dziś pobawię się w SQL który używa Pani Krakowiak u której muszę zaliczyć laboratoria w poniedziałek lub czwartek. Ale wracając do strony to poprawiłem trochę graficznych niuansów które mi się nie podobały i wydaje mi się, że jest już finalna wersja menu…ale to jeszcze w praniu wyjdzie.Tak zacząłem się dziś zastanawiać jak to jest u psów, że one zawsze muszą szukać sobie odpowiedniego miejsca do załatwienia się a ludzie robią to gdzie popadnie…chociażby w windzie, tramwaju…Kolejny etap w projektowaniu wesela dziś się rozpoczął Asia była w Koszalinie i wybrała suknie
Odbiór podobno w lipcu i wtedy ma być tam garnitur dla mnie hmm..
