Poniedziałkowo…
Z okazji poniedziałku postanowiłem skończyć pewien retusz. Uzgodniłem z autorem tego zdjęcia, że będę mógł umieścić na stronie ale… Ale stwierdziłem, że nigdzie nie będę publikować tego retuszu. Zmienione jest w nim dosłownie wszystko, szczerze mówiąc można się nieźle zdołować widząc takiego “siebie”, taka twarz po tuningu. Można powiedzieć, że to kolejny dowód na to że z każdej osoby można zrobić piękny billboard. Tak jak to pokazane jest na kultowym filmie Dove evolution. W każdej osobie można wszystko zmienić, retusz powoduje “usztucznienie” modela/modelki. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta! Każdy z nas jest charakterystyczny ponieważ, posiada wady, asymetrię, cechy charakterystyczne i inne dla każdego. Retusz - obraz wyidealizowany, wręcz dążący do ideału(?) do idealnie symetrycznej, kształtnej postaci, bez żadnych wad, piegow, pieprzyków, zmarszczek, kurzych łapek. Tylko pytanie. Po co to wszystko?!? Kilka powodów za: praca dla grafików i fachowców od Photoshop’a, a może żeby dziewczyny/kobiety owierzyły, że te osoby z reklam są prawdziwe i kupiły ten krem/tonik/podkład lub dowolny inny produkt, żeby napaleni faceci na laski z reklam również kupili krem/błyszczyk i takie tam. Hmm…cóż może już wystarczy…
Niedługo wiosna, czas kiedy wiele naturalnych procesów zachodzi w koło nas….warto się rozejrzeć.

