w przerwie…
Korzystając z przerwy pomiędzy zajęciami i pracą stwierdziłem, że nareszcie coś napisze. Nie byłbym sobą nie i nie należałbym do większości gdybym nie napisał o przeżyciach z dnia bez prądu w Szczecinie
Oczywiście w tym dniu praca nie istniała, telewizja również. Położyłem się spać ok. 10 a obudziłem się przed 18. Tak długi sen chyba mi zaszkodził bo do środy włącznie dość mocno bolała mnie głowa. Rozśmieszyło mnie jedno w drodze do pracy gdzie śniegu było prawie po kolana (mówię teraz o głównych drogach gdzie ruch osób był dość spory) odśnieżany był placyk przed 3 orłami gdzie ów tego dnia ruch pieszych był najmniejszy.
Dziś mija termin skończenia przeze mnie witryny NoweLampy.pl. Na szczęście udało się zostały małe poprawki i konsultacje ze zleceniodawcą ale to na dniach i strona ruszy
Także będzie czas dla siebie…
