Zawsze miej kopię zapasową…
Hmm…chyba trochę ostatnio się zacząłem obijać z wpisami i zaczyna powtarzać się sytuacja z poprzedniego zakładania bloga…
W czwartek dumnie rozpocząłem nowy semestr o przełożenia sobie zajęć, żeby mieć więcej wolnego i więcej czasu na prace
Był to nieco nerwowy dzień jak dla mnie a to z jednego powodu pierwszy raz miałem prezentację swojego produktu internetowego jakim jest sklep internetowy (adresu jeszcze nie podam bo jestem w trakcie wgrywania całości) oparty na silniku Zen Cart’a. Włożyłem w niego nieco własnej inwencji a po instalacji będę mieć kolejne zadanie aby poprawić templejta.
Co z wczorajszego dnia jest najważniejsze? Przynajmniej dla mnie okazało się że warto być przezornym i przygotowanym. Po pierwsze znajomość dokładna swojego zakresu obowiązków, terminowość i przede wszystkim kopia swojej pracy na prezentacji. Chcąc profesjonalnie wszystko pokazać noc wcześniej zainstalowałem cały sklep na swoim serwerze (dreamhost.com) odpalam stronkę i co? Okazuje się że serwer z bazą padł
na szczęście miałem działającą wersję deweloperską na laptopie i można było wszystko odtworzyć. Po raz kolejny sprawdziło się “prawo” Murphy’ego (jeżeli można to nazwać prawem)
Jeżeli coś może się nie udać - nie uda się na pewno.
Przy okazji tego posta trafiłem na stronę z innymi “prawami” Murphy’ego (wikipedia.org) tak czytając i zgłębiając niektóre z nich faktycznie można się z nimi zgodzić. Polecam całkiem fajna lektura
