zero cukru = zero smaku?

Jak co jakiś czas robiłem dziś zakupy w jednym z pobliskich marketów zauważyłem promocje nowe o “super” smaku coca-cole zero! (zero oznacza zero cukru). Cena była rozsądna a że dzień gorący to przyda się jakiś czyścik żołądka. Pierwsze uczucie jakieś nijakie. Postanowiłem schłodzić…kiedy temperatura była odpowiednia wlałem sowitą porcję…i co? I to, że nito cola ni to tania woda gazowana takie nijakie. Po wcześniejszych doświadczeniach smaku w rożnymi Pepsi MAX, ligtami i innymi stwierdzam ze coca-cola zero to naprawdę zero. Lepiej kupić sok o smaku coli do rozpuszczania w wodzie i mieć całkiem przyzwoity produkt. Ale z drugiej strony…nowa strategia firmy na produkt bez cukru który jest “dietetyczny” i “zdrowy” taki aktualny trend w żywieniu.

4 Responses to “zero cukru = zero smaku?”

  1. rozie Says:

    Hehe, widzę, że nie jestem osamotniony. Cola light w wersji biedronkowej jest dla mnie o niebo lepsza. A coca-cola zero jedyne z czym mi się kojarzyła, to z coca-cola cherry, która była w ofercie dawno temu i chyba umarła śmiercią naturalną. Cóż, tak to jest jak zamiast porządnego produktu sprzedaje się reklamy i nic poza tym.

  2. Radosław Zagórski Says:

    nie reklamy ale zdrowy styl zycia ;)

  3. Spo0lsh Says:

    Co gorsza, zero kofeiny! Kompletnie bezużyteczny produkt (jak dla studenta) …

  4. Radosław Zagórski Says:

    ooo..w sklad az tak bardzo sie nie wglebialem. Ale skoro brak kofeiny to po co ta cola?

Zostaw swoją opinię

XHTML: Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:D :-) :( :o 8O :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen:
Security Code:

Pain is temporary, glory is forever…