Archive for the 'prywatne' Category

Oczekiwania ciąg dalszy…

poniedziałek, kwiecień 13th, 2009

Ostatnie dobre 3-4 tygodnie mijały pod znakiem oczekiwania i można powiedzieć nie małej nerwówki. Dlaczego? Cztery tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że Marcel może urodzić się odrobinę na wcześnie czyli w każdej chwili. Więc powzieliśmy wszelkie środki aby jakoś przedłużyć ten czas. Aśka leżała ile mogła i naturalnie nie przemęczała się, natomiast ja starałem się pomagać [...]

Oczekiwanie

sobota, luty 28th, 2009

Jak już pewnie większość osób wie w spodziewam się wraz z żoną w kwietniu syna. Może nie pisałem o tym wydarzeniu za wiele to może dziś napiszę.

“niedziela będzie dla nas….”

niedziela, grudzień 21st, 2008

Dzisiejszy dzień w skrócie: wspólne śniadanie z żoną (oczywiście w łóżku), sprzątanie pomieszczenia gospodarczego (przyszłościowo nasza sypialnia), wyniesienie tony śmieci z owego pomieszczenia, ścięcie choinki, postawienie jej równo na stojaku (to było wyzwanie), ubranie jej w nowe wdzianko, instalacja, ściąganie mnóstwa sterowników do laptoka kuzynki (dodam że to win XP), kawa u teściów, dalej [...]

Wieczór informatyka…

środa, maj 21st, 2008

 Tak, tak, nawet w życiu kawalera którego los już jest przesądzony nadchodzi taka chwila, że trzeba przeżyć wieczór (nie mylić z nocą) informatyka. Co to oznacza? Może dokładniej…co to oznacza wg. mnie? “A więc”… piwo, ciepły piec u boku, piwo, telewizor, komputer (obmyślanie własnych projektów, planowanie przeniesienia serwera znajomej…) i…piwo. W takich chwilach człowiek…hmm..może [...]

Pain is temporary, glory is forever…