Radziu home alone…
sobota, styczeń 19th, 2008[pl]Oj to był męczący dzień. Szczerze mówiąc tak średnio wychodzi mi pisanie ale coż twardym trzeba być. Oczywiście dzień rozpoczął się punkt 6:00 i właśnie się kończy..w skrócie: praca, uczelnia, jubiler, wizyta u siostry i spacer, uczelnia dom, spacer z Emi, dom… nic nadzwyczajnego.Do przygotowań ślubnych trzeba dodać, że obrączki opłacone i grawer wymyślony teraz [...]
