GIS, SIP, GiS, gIS, giS, gIs….
Dzisiejszy dzień minął pod hasłem zakuwania GIS’u i zaliczenia laboratoriów z baz danych… O bazach szkoda gadać mgr inż. Krakowiak wie swoje i nie da się jej wytłumaczyć swoich racji ale jak to mówią 3 jest więc zaliczone
w tym semestrze jest mi to akurat na rękę. Dalej GIS…szkoda gadać wykłady okazały się kopią Wikipedii ;]
Podejrzewam, że ten wpis będę powoli kończyć bo kończy mi się wena i z drugiej strony chwile trzeba się jeszcze pouczyć ;/
Coraz bardziej zaczął zastanawiać mnie doktorat, zawsze chciałem go mieć i jak się tak patrzy z pewnej perspektywy to taki magister tylko po prostu mniej osób bo ma i na uczelni wtedy więcej płacą….ale cóż najpierw myślę zaliczę III rok i wtedy zacznę się naprawdę tym interesować. Jak wyglądają studia? Ile to kosztuje? I co tak naprawdę trzeba zrobić? No nic jak to mówią: “Dwie godziny wstydu a tytuł na całe życie.”
