praca, praca, praca….

W ostatnim czasie głównie ta myśl zaprząta moją głowę, można powiedzieć, że nie tylko myśl ale i sam fakt pracy. Zaczynając od godziny 8:00 do ok. 15:00 Geomar, powrót do domu i można powiedzieć do oporu pracuję nad jednym zleceniem (szczegóły wkrótce). Trochę zaniedbuję swoje blogi (czego miałem nie robić) i odkładam cały czas na później własne projekty m.in. Nowogard-online.pl, macupdate.pl i kilka innych. Przez te parę miesięcy ruszyły zaledwie domeny w calu starzenia się :) i napisanych zostało kilka skryptów które zostaną wykorzystane np. wschody i zachody słońca ;P Cóż mam nadzieje, że na to przyjdzie czas a w weekend będę mógł pochwalić się zleceniem które właściwie kończę.

Tak właściwie to dziś zacząłem się uczyć i stosować dość mocno obiektowy JavaScript muszę powiedzieć, że pisanie a dokładniej przekodowywanie wygląda dość dziwnie ale jak jest już fragment aplikacji to widać tego sens :) także polecam pobawić się obiektowo w kodowanie.

CSS naked Day

Tytuł może dość dziwny ale tak za kilka minut moja strona straci arkusz styli i zobaczymy ile wart jest ten template do Wordpress’a :) za ok. 24h strona odzyska swój wygląd.

Kiedy rodzi się nowe życie…

rozia3-80x80 Kiedy rodzi się nowe życie...W dobie web 2.0, nowoczesnych komputerów, sieci bezprzewodowych i samochodów napędzanych coraz częściej wodorem człowiek nie zastanawia się: po co? i dlaczego? Tak właściwie to dlaczego powstają nowi obywatele tego Świata?

Jakoś tak dziś mnie można powiedzieć, że ruszyło jak odwiedziłem jedna z przyszłych cioć i nowonarodzoną przyszłą kuzynką na oddziale noworodków. Takie to małe, niewinne, bezbronne. Po raz pierwszy moglem dostąpić zaszczytu zrobienia pierwszej sesji foto małemu szkrabowi a dokładnie malej obywatelce globu. Niby takie nic ale człowiek zaczyna się zastanawiać ze za x lat, może miesięcy tak samo lub podobnie będzie patrzeć przez szklany okular wizjera na swoje własne dziecko… Niezależnie od tego jakie się urodzi to będzie i tak zawsze najlepsze, najpiękniejsze bo własne…hmm…może to dziwnie zabrzmiało ale narodziny to dopiero początek? Hmm…w sumie fajnie robi się zdjęcia noworodkom. Małym dzieciom też :) myślę teraz o 6 miesięcznej Rózi.

Ostatnio była wiosna…

Ostatnio było dość wiosennie. Akurat szczęście chciało, że miałem okazję w tą dość słoneczną pogodę spacerować (przejść z jednego miejsca w drugie) po Szczecinie. Ze względu, że było ciepło można było zdjąć kurtkę i dać oddychać skórze a nawet poczuć kilka promieni (lub cząsteczek) słońca. W mądrych gazetach piszą, że wtedy wytwarza się więcej witaminy B i jak na oczy padają promienie to coś się wytwarza i jesteśmy szczęśliwsi. Hmmm…nawet mogę się z tym zgodzić. Pomimo, że w taką pogodę trzeba siedzieć na uczelni czy w pracy to warto znaleźć kilka minut i zwolnić codzienny pośpiech wtedy oddychamy względnie czystym powietrzem i nasze akumulatory słoneczne się ładują.

Tylko zastanawia mnie jedno :> wraz z nadejściem słońca na ulicę wylegają mocniej eksponujące swoje walory cielesne panie…co jest ok i nie mam nic przeciwko. Zawsze śmieszą mnie inni mężczyźni którzy tak mocno zainteresowani płcią przeciwną wpadają na lampy, inne osoby czy wręcz nie zauważają czerwonych świateł. Ale nie wszystkie “walory” są chętnie wg. mnie oglądane. Tym bardziej te do których słońce nie powinno dojść przynajmniej w “miejskiej dżungli”. Takie “walory” nawet zniechęcają do słonecznej pogody. Ale cóż trzeba cieszyć się tym, że słońce czasami wygląda i oby jak najczęściej…

Pain is temporary, glory is forever…