Wordpress - okiem user’a… głos na tak!!

Czytając wiele opinii na temat Wordpress’a w tym wiele negatywnych postanowiłem zapisać jak ja to widzę. Nie ukrywam, że pomógł mi w tej decyzji wpis Malin’a i dziś przeczytany artykuł na Performacing.com. Jak napisałem w tytule jestem zdecydowanie na TAK! Nigdy specjalnie nie zagłębiałem się w to jak wyglądają powiązania w bazie pomiędzy tabelami, czy też spełniają jakiekolwiek normy optymalizacji, szczerze to nie narzekam na ilość zjadanej pamięci przez skrypty tam użyte czy dużą ilość zmiennych globalnych. W swoim życiu “wdrożyłem” kilkanaście wordpress’ów, przystosowałem kilka szablonów do wordpress’a jak do tej pory nikt nie narzekał. Sam osobiście po wielu przymiarkach i poszukiwań odpowiedniego systemu do obsługi strony wybrałem wordpress’a. Dlaczego?

Instalacja. Kilka klików i można blogować. Jeżeli zdecydujemy się na polskiego wordpress’a dostajemy paczkę z kilkoma (bodajże siedmioma) templejtami i dodatkowymi wtyczkami i generalnie każdy tekst przetłumaczony. Czyli podsumowując instalacja zajmuje nam ok. 5 minut.

Personalizacja. Zacznijmy od początkującego user’a który nie chce kodować lub robić tego jak najmniej. Tamplejty czy wtyczki instalowane są przez upload i kliknięcie guzika włącz. Nic prostszego! Układ czy kolejność boksów w panelu bocznym czy na stronie głównej? Fakt trzeba zagłębić się w kod. Po 5 minutach każdy początkujący jest w stanie ogarnąć funkcję if’a. Przykładowo if(is_home()) { pętla odpowiedzialna za wyświetlanie treści na stronie tytułowej bloga. Jako, że jestem programistą to szczerze mówiąc pomieszany jest PHP z HTML…pewnie używając SMART’ów, “smart” frameworków czy innych cudownych i odkrywcznych udogodnień dla programistów można napisać efektywniejszy kod i łatwiejszy w interpretacji, zmianach czy czymkolwiek tylko pytanie czy wtedy zawartości tych stron można byłoby tak łatwo zmieniać? Pewnie i tak ale ten mechanizm dla zwykłego podkreślam zwykłego user’a ma być zrozumiały i sądzę, że twórcy cały czas mają ten sam zamysł!

Tylko blog?. Otóż nie! Jeżeli jest osoba która dalej tak myśli, że wordpress to tylko blog jest w ogromnym błędzie. Wordpress to prosty w obsłudze system CMS, który można wykorzystać dosłownie do wszystkiego. Między innymi wordpress może być:

  • Blogiem :)
  • Stroną firmową
  • Galerią zdjęć lub fotoblogiem
  • Portalem społecznościowym (popularni nazywając portal web 2.0)
  • Kalendarzem internetowym
  • Prywatną aukcją (WPauction)
  • Każdą inną formą strony internetowej…więcej powodów można znaleźć w artykule na Performacing.com

Dodam jeszcze, że decydując się na indywidualne zastosowanie systemu wordpress’a typu aukcja, kalendarz lista to-do i instalując odpowiednie pluginy obsługę poszczególnych modułów mamy poprzez jeden z bardziej czytelnych paneli administracyjnych (to nie tylko opinia jego twórców i moja ale innych userów czy serwisów np. tu)

Społeczność. Decydując się na wrodpress’a zyskujemy ogromną jego funkcjonalność, dokumentację i przede wszystkim wsparcie w postaci tysięcy innych użytkowników. Przykładem może być polka Nietoperzka oprócz własnego prywatnego bloga posiada drugi blog na którym pisuje o…wordpressie i kolejnych udogodnieniach do niego. Dzięki niej używam tej galerii a nie innej :). Dzięki temu jeżeli wystąpi jakiś błąd, problem z którym nie możemy sobie poradzić to zostają google i szukanie odpowiedzi wśród napotkanych problemów jaki ktoś miał już wcześniej. Dodam, że sporo jest polskich opisów także kolejny plus. Dodatkowo ok 95% wtyczek dostępna jest na stronie wordpress.org gdzie znajdziemy również dokumentację. Porady związane z promocją, layoutami, funkcjami itp. to np. blogperfume.com i wiele, wiele innych.

Spam. Spamów przychodzących do wordpress’a faktycznie jest dużo powiedziałbym, za dużo. Na moim blogu przez niecałe dwa tygodnie odbiło się ok. 1.5k spamowych komentarzy i ta liczba cały czas rośnie. Tylko właśnie odbiła się dzięki wtyczce Askismet.

Podsumowanie. Mając świeżo zainstalowanego wordpress’a otrzymujemy funkcjonalny blog/CMS/history log czy cokolwiek nie wymagające więcej dodatków jak wstawianie nowych treści, stron statycznych czy po prostu zbioru linków. Kiedy jednak zainstalujemy/napiszemy dodatkowe wtyczki i dorzucimy odpowiedni template otrzymamy dowolnie funkcjonalnie i dobrze prosperujący portal/portfolio/sklep/wizytówkę czy cokolwiek co byśmy chcieli udostępnić całej społeczności internetowej.

Nie chciałbym aby post ten był traktowany jako kolejna próba udowodnienia, że wordpress jest najlepszy. W żadnym wypadku, podobno inne systemy są prostsze przy instalowaniu własnych skór, czy posiadają szybsze moduły. Ale czy posiadają takie community, wsparcie, ilość darmowych modułów, templejtów…?

Poniedziałkowo…

Z okazji poniedziałku postanowiłem skończyć pewien retusz. Uzgodniłem z autorem tego zdjęcia, że będę mógł umieścić na stronie ale… Ale stwierdziłem, że nigdzie nie będę publikować tego retuszu. Zmienione jest w nim dosłownie wszystko, szczerze mówiąc można się nieźle zdołować widząc takiego “siebie”, taka twarz po tuningu. Można powiedzieć, że to kolejny dowód na to że z każdej osoby można zrobić piękny billboard. Tak jak to pokazane jest na kultowym filmie Dove evolution. W każdej osobie można wszystko zmienić, retusz powoduje “usztucznienie” modela/modelki. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta! Każdy z nas jest charakterystyczny ponieważ, posiada wady, asymetrię, cechy charakterystyczne i inne dla każdego. Retusz - obraz wyidealizowany, wręcz dążący do ideału(?) do idealnie symetrycznej, kształtnej postaci, bez żadnych wad, piegow, pieprzyków, zmarszczek, kurzych łapek. Tylko pytanie. Po co to wszystko?!? Kilka powodów za: praca dla grafików i fachowców od Photoshop’a, a może żeby dziewczyny/kobiety owierzyły, że te osoby z reklam są prawdziwe i kupiły ten krem/tonik/podkład lub dowolny inny produkt, żeby napaleni faceci na laski z reklam również kupili krem/błyszczyk i takie tam. Hmm…cóż może już wystarczy…

Niedługo wiosna, czas kiedy wiele naturalnych procesów zachodzi w koło nas….warto się rozejrzeć.

sosna Poniedziałkowo…

Niedzielny retusz

Dziś postanowiłem spróbować dokończyć to co próbuje skończyć od poniedziałku. A mianowisie retusz pewnej dziewczyny który podesłał mi JUBI z kanału #plfoto. Nie jest to łatwa sprawa sporo korekt i to z czym wczesniej się nie spotkałem…masa piegów. Nie mówie, że piegi są brzydkie czy złe, ale jak się bawić to na całego! Postanowiłem je całkowicie usunąć (czyt. zamaskować). Zapytałem się Google jak zrobić to najprościej, najszybciej i najskuteczniej. W odpowiedzi dostałem kilka tysięcy stron na co wybrałem dwie (strona 1 i strona 2). Z pierwszej strony dowiedziałem się że są dwa typy piegów te lepsze i gorsze. Cóż ja chyba trafiłem na te gorsze bo tym sposobem nie moglem ich usunąć. Natomiast, strona 2 pokazała mi dość ciekawy sposób wykorzystujący blur Gaussowski, pędzel historii i zastępowanie kolorów. Polecam zapoznać się z filmikiem na tej stronie i życzę miłej zabawy. :)

PNGpong…

Dla osób które szukają programu do optymizacji plików .PNG znalazłem ciekawy widget. Nazwa jak to na Maka dość śmieszna “PNGpong”, ale najważniejsza jest funkcjonalność średnio pliki zmiensza o ok 80-90% a te bardziej złożone z większą ilością kolorów to ok 30-40%. Polecam! Jeżeli ktoś zainteresowany i chciałby sprawdzić to macupdate.com.

Pain is temporary, glory is forever…