Sterylizacja? Tak…zdecydowanie

To już trzeci dzień jak wysterylizowaliśmy Emiśkę można powiedzieć, że trochę cierpi bo ciągle spi i podejżewam, że coś tam ją boli ale wyjdzie z tego wkońcu zagoi się wszystko jak na psie :) Mając sporo wątpliwości i po wielu rozmowach z tereserka Emi i lekturze na stronie http://arka.strefa.pl/ gdzie można poczytać dość dużo o tym zabiegu tomożna powiedzieć, że zrobiliśmy dość dużo dla naszego psa. Dlaczego? Po pierwsze zmniejszyliśmy ryzyko zachorowań na różne dziwne i niebezpieczne choroby praktycznie to 0, wyeliminowaliśmy ciąże urojone i przedewszystkim zapobiegliśmy powstawaniu chodowli kenelowych czy kolejnym pałetającym się psom po ulicach. Suka zazwyczaj ma ok 6 szczeniaków w miocie zakładając, że chcieliśmy przygarnąć jednego to niewiadomo do kogo trafi kolejne 5. Więc zachęcam jeżeli ktoś nie jest doświadczonym chodowcą niech poczyta na wcześniej podajen stronie, że warto. Mogę też dodać, że Emi operował chyba najlepszy (napewno nie najdroższy) weterynarz w Szczecinie, który mówił otwarcie co robi, jak i dlaczego. Oto jego strona http://www.leczymy-zwierzaki.pl naprawdę polecam tego weterynarza!

Retusz #2

Może piątkowy wieczór to nie jest najlepsza pora na retusz ale po tygodniu zmagań na uczelni i wyzwań w pracy można trochę odreagować i zrobić coś dla siebie.

Poniżej znajduje się przetworzona fotka znaleziona na deviancie autora niestety nie pamiętam. Co zmieniłem? Wygładziłem skórę, dorysowałem rzęsy, wyrównałem brwi, rozjaśniłem fotkę, wybieliłem białka, podkreśliłem kolor ust i włosów (niewiele ale jednak) i do całości dodałem filtr ocieplający, żeby zdjęcie nabrało więcej ciepła. A zapomniałbym…zmniejszyłem jeszcze nos i dodałem uśmiechu :) Co mogę jeszcze zmienić/poprawić w fotce? Nie wiem…

Emi…

Hmm…dziś trudny dzień…przynajmniej dla Emi…wsumie też się nieco denerwuję. Ale cóż w końcu to kochany zwierzak…da rade!!

A wieczorem…może jakiś retusz?

Retusz #1

Dość długo szukając rozwiązania jak prowadzić fotoBloga nie posiadając podpiętego przy body przynajmniej w połowie zmechanizowanego obiektywu, wpadłem na pewien pomysł :) Postanowiłem pogodzić się z niegdyś dobrym przyjacielem i narzędziem pracy….Photoshop’em i zamiast fotek robić retusze i takie tam co może z niego wyjść…

Pierwszą pracą jest fotka znaleziona w necie zupełnie przypadkiem jakiś rok temu kiedy to chciałem zająć się Photoshopem tak na serio :) Usiadłem przed kompem i chwilę kiedy minęła trzecia godzina pracy nad fotką skończyłem. Prawdę mówiąc przy koncepcji oczu pomogła mi Asia ale kto może doradzić co do wyglądu innej kobiety jak nie druga kobieta :) Co zmieniłem? Przede wszystkim skóra pozbawiona jest wszelkich niedoskonałości natury, nos podobnie jak dolna warga zmniejszony, usta nieco podmalowane, kolor włosów “odświeżony”, oczy zamknięte i domalowane rzęsy, lewa brew obniżona i podmalowana, powieki nieco podmalowane,….hmmm…chyba to wszystko jeżeli o czymś zapomniałem poprawcie mnie…

Miłego oglądania!!

Pain is temporary, glory is forever…