Szczerze mówiąc to nigdy się nie zastanawiałem nad tym ale dziś z okazji, że się przytrafiła okazja sprawdzić to w praktyce postanowiłem napisać. Na pewno sporo osób też się nad tym zastanawiała jak można wygasającą domenę podkupić….
Więc od początku…Domena zazwyczaj jest opłacona na rok z góry. Kiedy ten rok mija najlepiej byłoby opłacić domenę nieco wcześniej
Ale co jeżeli o tym zapomnimy? Spokojnie mamy miesiąc na tzw. postępowanie wyjaśniające. Na czym to polega? W skrócie dostajemy dodatkowe 30 dni na opłacenie naszej domeny która jest automatycznie blokowana lub najzwyczajniejszą rezygnację z domeny. W tym okresie tylko właściciel ma prawo do ponownego kupienia domeny! A kiedy tek okres mija? Cóż wolny rynek
Dla zainteresowanych: strona z wygasającymi domenami domain broadcasting i wiele innych…Najlepiej znaleźć swój ulubiony serwis z wygasającymi domenami i czatować
views: 361
Posted in blog, e-biznes, porady, z sieci | No Comments »
Kodując nowy layout dla znajomej (Happy dog) natknąłem się na pewną niedogodność związaną z układem 3 kolumnowym. To może od początku. W czasach kiedy szablon strony robiło się w tabeli taki układ był najbardziej optymalny dwie kolumny ze sztywną szerokością (zazwyczaj) po bokach w które dosyć często ładowało się menu i mnóstwo gadżetów. I ten środkowy…z zawartością czasami nawet to była najważniejsza część strony
która sama dostosowywała swoją szerokość. Tak, tabele były dość “inteligentne” pod tym względem. Ale nastały czasy arkuszy stylów (CSS) nastała epoka bloków (znaczniki DIV) należało rozwiązać pewien problem. Brak automatycznego dostosowania się bloku środkowego kiedy dwa są po bokach…masakra! Okazało się, że najlepszym rozwiązaniem jest tego nie stosować! Znalezione rozwiązanie nie rzadko okazywały się kolosami kodu który nijak można logicznie przerobić na własne potrzeby. Dlatego nawet nie podaje linków do tych stron bo nie polecam. Lepiej chwile jest pomyśleć jak usunąć ten trzeci blok i zrobić tylko dwa. wtedy problem znika.
Niedługo wersja “lejałtu” na pewno pojawi się w internecie pozostaje do zrobienia: dokończenie kodowania szablonu i implementacja w wordpressie.
views: 295
Posted in WordPress, blog, opinie, porady, praca, projekty, webdesign | 2 Comments »
Tak, tak, nawet w życiu kawalera którego los już jest przesądzony
nadchodzi taka chwila, że trzeba przeżyć wieczór (nie mylić z nocą) informatyka. Co to oznacza? Może dokładniej…co to oznacza wg. mnie? “A więc”… piwo, ciepły piec u boku, piwo, telewizor, komputer (obmyślanie własnych projektów, planowanie przeniesienia serwera znajomej…) i…piwo. W takich chwilach człowiek…hmm..może nie wróć! Informatyk zaczyna gadać do siebie i dobrze z tym się czuje. To taki czas kiedy najbliższą osobą jest biały (w moim przypadku) komputer. Tak określenie osoba jest tu jak najbardziej na miejscu. Kiedy przebywa się z białym kawałkiem jakiegoś tworzywa i kilkoma gramami krzemu to traktuje się to jako osobę, członka rodziny, nieodłączną osobą każdego dnia.
Ale wracając do wieczoru i gadania to ok 2kg martwej masy. Po pierwsze: można gadać co się chce i ile się chce, po drugie na duszy lżej się robi, po trzecie: luuuz
czyli to co tygryski lubią najlepiej. A! Zapomniałbym o najważniejszym głośne bekanie nikomu nie przeszkadza :D. Ale jaki sens ma mowa jeżeli ta druga osoba się nie odzywa? Może taki to sens, że jak się gada to po prostu nie odpowiada, ale jak już się napisze do tej nielubianej przez niektórych maszyny co ma zrobić czy wyklika się coś…to? To najzwyczajniej maszyna odpowie w taki sposób jaki bym chciał
Czyli patrząc na to wszystko z perspektywy programisty jest pewien algorytm i oczekiwane rozwiązanie. Dane wejściowe: kliki, polecenie itp. dane wyjściowe oczekiwane rozwiązanie jeżeli nie należy poprawić dane wejściowe i tak to się toczy. Algorytm prosty ale jak cieszy
Może dość tych wypocin i czas na poprawienie czerwonych podkreśleń w poście i czas na podanie do komputera danych wejściowych żeby otrzymać oczekiwany wynik
views: 281
Posted in blog, prywatne, przemyślenia | No Comments »
W sobotę jak to w sobotę wracałem z Emi z wybiegu. Jadąc autobusem gryzła sobie dość mały patyk który ja trzymałem. Pech chciał, że zbliżyłem za blisko swój palec i zamiast kijka zahaczyła mi o kciuk ;/ Cóż troche krwi poleciało ale krwotok sam się zatamował. Po przesiadce w drugi autobus usiadłem koło jakiejś milej Pani wiek oceniam 45-50 lat. W pewnym momencie zaczęła szukać czegoś w torebce i po chwili wyciąga rękę z plastrem i mówi: “Proszę“. W pierwszym momencie dość się zdziwiłem ale coż podziękowałem i 5 przystanków dalej wysiadłem. Jednak na tym Świecie są jacyś ludzie którzy potrafią zrobić coś bezinteresownie…
views: 625
Posted in Emi, przemyślenia | No Comments »