BOK Simplus / PlusGsm

Banalne zadanie: rejestracja numeru SimPlus. Wypełniam ankietę, wysyłam a w ciągu 2 tygodni pracownik Plus GSM oddzwania i informuję mnie, że się zarejstrowałem i próbuje mnie namówić na abonament lub Mix’a. Ale nie tym razem..

Wypełniłem ankietę, wysłałem…minął miesiąc…i kolejne 2 tygodnie…więc wysłalem mail’a z pytaniem czy numer jest już zarejestrowany oczekiwałem odpowiedzi TAK lub NIE, ponieważ… Dowiedziałem się tylko, że muszę zadzwonić…zadzwoniłem za 96gr z VAT pod magiczny numer 2601. Czekałem “tylko” 5 minut na konsultanta a dokładniej konsultantkę. W tle słychać było dość biesiadną atmosferę..hmm…ale nić zacisnąłem mocno zęby i zadałem pytanie czy jest zarejestrowany? Podałem jeszcze numer telefonu i usłyszalem upragnione “TAK” wtedy podziękowałem i odłożyłem słuchawkę.

Nie wiem dlaczego mailowo nie mogłem dostać informacji o rejestracji konta skoro telefonicznie autoryzacja była tak skomplikowana…Ale cóż na szczęście dni, albo wsumie jeszcze parę miesięcy w tej sieci jest już policzone. Na całe szczęście żyjemy tam gdzie rynek telekomunikacyjny jest konkurencyjny…

2 Responses to “BOK Simplus / PlusGsm”

  1. Kniaź Says:

    Ja ostatnio zapomniałem PIN’a i zablokowałem sobie telefon - potrzebowałem więc PUKa.
    Numer dostałem swego czasu w “prezencie” i pukiem nie dysponowałem. Numeru też wcześniej nie rejestrowałem. Trzeba było się wybrać do oddziału. Tam po krótkiej procedurze, pani zarejestrowała mój numer i podała mi puk.

    Choć pewnie rejestrowałeś, żeby z kilku gratisów/bonusów skorzystać?

  2. Radosław Zagórski Says:

    gratisów nie doświadczyłem choć słyszałem o tak owych na szczęście ta sieć coraz mnie mnie odtyczy także mnie to obojętne

Zostaw swoją opinię

XHTML: Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:D :-) :( :o 8O :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen:
Pain is temporary, glory is forever…